Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

June 30 2017

idosk8
Reposted frominpassing inpassing viapuremindx puremindx
idosk8
Przeraża mnie to, jak bardzo można się co do kogoś pomylić.
Reposted fromSalute Salute viaastair astair
idosk8
Kochana H.!

Wiem, jak idiotycznie to brzmi w świetle wszystkiego, co zrobiłem, powiedziałem i napisałem. Mimo to jednak moje serce nadal Cię tak nazywa. A ten list powoli powstawał we mnie od dawna. (...) I proszę Cię o jedno: przeczytaj i nie bój się. Ten list Cię nie skrzywdzi. Nie chcę Cię ranić, nie chcę robić Ci zamieszania w duszy. Nie chcę już nic złego. Chcę Cię tylko przeprosić. I błagać o ostatnie wysłuchanie. Niczego nie oczekuję. Na nic nie liczę. Pragnę zrzucić z duszy ten ciężar i wiedzieć, że Ty wiesz.

H., to będzie długi list. Jest on moją ostatnią szansą, żeby wszystko Ci opowiedzieć. Początkowo chciałem napisać kilka słów i tylko Cię przeprosić. Za swój wybuch gniewu, za obelgi, za całe błoto. Nie zasłużyłaś na to. Ale ja też nie zasłużyłem na krzywdę, jaka mnie spotkała. Znasz mnie. Wiesz, że w chwilach bezradności reaguję gwałtownie. Naprawdę nie umiałem się opanować i postąpić inaczej. (...)

Nigdy nie było mi dane wyznać Ci, ile dla mnie znaczysz. Gdy o tym mówiłem, zaczynałaś albo histeryzować, albo potem trochę kpić. Rozumiem Twoją asekurację, ale Ty spróbuj zrozumieć mnie. Ja też jestem 'zaszczutym zwierzątkiem' wielokrotnie oszukiwanym i zranionym. Też nie umiałem się przed Tobą otworzyć. (...) Też mam setki kompleksów. I też chciałem czuć, że coś dla Ciebie znaczę, a nie słuchać tekstów w rodzaju 'w co ja znowu wdepnęłam'. Gdy Ci zaproponowałem stały związek, szczególnie silnie pragnąłem potwierdzenia, że coś znaczę. Napisałaś mi wtedy, ze szalałaś ze szczęścia, ale ja nigdy tego szaleństwa nie widziałem. Nigdy. (...)
H., teraz najważniejsze. Bardzo pragnąłem mieć w Tobie żonę i towarzyszkę życia. Chciałem, żeby było pięknie, dobrze, cudownie. Żebyśmy mogli tworzyć naszą powszednią codzienność, żebyśmy oboje dawali sobie to, co w nas najlepsze. A przede wszystkim JA chciałem się zmienić. Chciałem się stać lepszym człowiekiem. Chciałem, żeby moje życie uległo przewartościowaniu i przemianie. Mam już dość fikcji filmowej, zasuniętych zasłon, samotnych wieczorów. Liczyłem, że wniesiesz do mojego życia powiew realnego świata; że z Tobą poznam świat. Że mnie jakoś wyciągniesz z tej muszli, w której się skryłem. (...)

Tak jak Ci napisałem wtedy w jednym mailu - ból zatruł mi mózg (i potrzeba było kilku miesięcy, żeby trucizna przestała działać). Zacząłem rzucać się po ścianach jak słoń w składzie z porcelaną. Znasz te moje napady złości; wtedy zawsze coś rozbijam. I tym razem rozbiłem wszystko to, co nas łączyło. (...) Zraniłem Cię, zawiodłem, zniszczyłem Twoją Przyjaźń. A sobie zrobiłem nie mniejszą krzywdę. Nie ma już dla mnie przebaczenia, H. I nie oczekuję przebaczenia. (...)

Kochałem Cię naprawdę. Wciąż Cię kocham. (...) Byłaś moją jedyną kobietą, z którą czułem się w związku jak normalny mężczyzna. Dałaś mi największe oparcie w trudnych chwilach. Spełniłaś najbardziej szaleńcze fantazje, przez co otworzyłem się przed Tobą jak nigdy przedtem przed nikim. Naprawdę chciałem z Tobą żyć, spędzać z Tobą każdy dzień i każdą noc, budzić się obok, gładzić Twoją buzię i całować Twoje oczy. Z myślą o Tobie zacząłem urządzać drugie mieszkanie, z myślą o Tobie i o mnie mój ojciec zaoferował się dać na to pieniądze (Pałac stoi, ale nikt już w nim nie zamieszka). (...)

Nie masz pojęcia jak puste i bezsensowne jest teraz moje życie. Nie mam już życia. Mam tylko wspomnienia: resztki tego, co sam oplułem i porozbijałem. Poranki bez sensu i koszmarne noce. Ale to mój problem. Nie będę Ci o tym pisał.

Dodam tylko, że z natury nie jestem ani zły, ani pełen nienawiści do świata. Takie reakcje są u mnie maskowaniem bezradności. Nie Ty jedna czujesz się zagubiona, zahukana, przerażona. Ja też. Ja to po prostu ukrywam za parawanem agresji, programowej niechęci, wyniosłości i pogardy. Muszę się czymś zasłonić. Nie mam złego serca i nigdy nie chciałem żyć z grymasem szyderstwa na twarzy. Wolałem tylko nie zbliżać się za bardzo do ludzi, nie spoufalać z nimi, trzymać się na uboczu. Chronić w ten sposób siebie, a także swoją miłość. (...)

Miałem szansę na ŻYCIE, a została mi pustka. (...) Kilka razy mi mówiłaś, że świat jest szeroki i tak dalej. Od wielu dziewczyn, na których mi zależało, zawsze słyszałem tekst: 'jesteś taki fajny, chciałabym, żebyś miał miłą dziewczynę'. Żadna jednak nie chciała ze mną zostać. Każda wybierała kogoś innego. Po jakimś czasie człowiek już nie wierzy w szeroki świat i lepsze jutro. Po jakimś czasie człowiek zaczyna żyć przeszłością, wspomnieniami kilku radosnych chwil, a potem - w konsekwencji - fikcją. Tylko po co? Zgorzknienie, cynizm, sarkazm i nieufność 'zaszczutego zwierzątka' to niezbyt udany przepis na życie. Wiesz o tym równie dobrze jak ja. Zrozumiałem, że nienawiść rani silniej tego, kto nienawidzi. Wielokrotnie zadałem sobie takie rany i jestem przez to popierdolony emocjonalnie. Nie zależy mi na dobrej pozycji, sukcesach, pieniądzach i rozrywkach. Tak samo jak Ty pragnę oparcia w drugiej osobie, w miłości. Pragnę otworzyć się przed kimś bez reszty i liczyć na wsparcie, na ciepło, na uczucie. Wierzyć, że ten ktoś mnie nie wyśmieje, nie zdradzi, nie opuści. Wówczas najsilniejsza wichura mnie nie zwali, a z każdym problemem sobie poradzę, bo 'ona jest ze mną'. (...)

Przepraszam Cię raz jeszcze.

Tomek.
— Tomek Beksiński
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viayveee yveee
idosk8
Jesteś moim dowodem na nieobecne. Na to, czego nie można realnie dotknąć. Jesteś moim zawieszeniem pomiędzy przeszłością a przyszłością, ze szczególnie brutalnym pominięciem tu i teraz. Jesteś jak mgła, w którą wejdę i w której się utopię,uduszę i ubrudzę, ale w której zawsze będę wiedziała, dokąd pójść. Jesteś jak niewypowiedziane słowo, które tak pragnę poznać. Jak niesłyszalny, znikający tuż po poczęciu dźwięk, którego nie mogę usłyszeć. Jak zagadka, której rozwiązanie nie może mi przyjść do głowy. Jak tajemnica, którą złamałam. Jesteś mi najbliższy ze wszystkich porażek, jakie odniosłam. Jesteś moim największym doświadczeniem, przez które wiem, że upadać można lekko, bezcieleśnie. że jesli rozwiązane sznurówki sprawią, że stracę równowagę, to Ty będziesz pchał mnie ku ziemi. Jesteś moim kołem ratunkowym, które oddala się, gdy pragnę je złapać. Jesteś pętlą na szyi, która zaciska się z chwilą zwątpienia. Jesteś chwilą zwątpienia i chwilą zapomnienia. Chwilą, która nie znika i chwilą, która zniknie na zawsze. Jesteś jak promień słońca, przed którym chowam się za ciemnym szkłem okularów. Jak ciepły, letni deszcz, który zostawia ślad na skórze. Jak ostre cięcie, jak fałszywy czek, jak brutalna prawda. Jesteś moim rozwiązaniem i niewiadomą, całą pojemnością moich płuc i zawartością serca. Krzykiem w próżnię i płaczem w poduszkę. Jesteś wszędzie, gdziekolwiek pójdę. Jesteś wszystkim, co pokochałam za nienormalność, za straszliwą nienormalność bez taryfy ulgowej. Jesteś moją psychozą i terapią, a zarazem każdą prawdziwą, aż do krwi i łez, radością niezależną od wszystkiego. Moim jutrem, które cokolwiek, gdziekolwiek, zawsze jest lepsze. Moim uśmiechem, który cokolwiek, gdziekolwiek, zawsze jest wieczny. Moim strachem przed świtem i oczekiwaniem na zmierzch. Moim myśleniem o Tobie i moim zapomnieniem o Tobie. Jesteś we mnie, cały czas, bez przerwy i przez czterysta tysięcy razy milion okrążeń tarczy zegara przez małą wskazówkę.  To wszystko, czym jesteś dla mnie. Dobrze mi było potknąć się o Ciebie, by na moment wylądować w Twoich ramionach i widzieć w Twoich oczach to wszystko, co wcześniej oglądałam tylko na ekranach telewizora z oczywistym, ale skrywanym w sobie marzeniem, by ktoś mi tak kiedyś zrobił. By ktoś jednym muśnięciem ust obudził mnie.   Gratuluję.
http://www.photoblog.pl/vstane/172037721
Reposted fromvstane vstane viayveee yveee
idosk8
On zakochał się w niej od razu, ona zakochała się najpierw w jego wierszach, bo każda kobieta, zanim pokocha mężczyznę, zakochuje się najpierw w tym, co on mówi, pisze albo robi.
— Mirosław Żuławski
Reposted fromjust-breathe just-breathe viayveee yveee
0966 1355 390
Reposted fromtayfun tayfun viaskrzacik skrzacik
idosk8
Reposted fromkrzysk krzysk viaawakened awakened
8726 47c3 390
idosk8
Podobno wszystko, to co robisz naprawdę  Zostawia ślady, tak jak śmiech i łzy  Podobno czasem nawet głupi ma rację  Żeby walczyć, wystarczy żyć... (...) Podobno wszystko, to co robisz naprawdę  Nie daje usnąć, niepokoi sny  Podobno jak pokochasz będzie na zawsze  I podobno to ja i ty.
— Kękę - podobno.
Reposted fromzoou zoou viayveee yveee
Jeśli kogoś kochasz, d̶a̶j̶ ̶m̶u̶ ̶w̶o̶l̶n̶o̶ś̶ć̶.̶ ̶W̶r̶ó̶c̶i̶:̶ ̶b̶ę̶d̶z̶i̶e̶ ̶T̶w̶ó̶j̶ ̶n̶a̶ ̶w̶i̶e̶k̶i̶.̶ ̶N̶i̶e̶ ̶w̶r̶ó̶c̶i̶: z̶n̶a̶c̶z̶y̶,̶ ̶ż̶e̶ ̶i̶ ̶t̶a̶k̶ ̶n̶i̶c̶ ̶b̶y̶ ̶z̶ ̶t̶e̶g̶o̶ ̶n̶i̶e̶ ̶b̶y̶ł̶o̶.
Nie spierdol tego.
— (via cytatyvv)
idosk8
5967 225f 390
Reposted fromcaraseen caraseen viasurpriseme surpriseme
idosk8
„Związek powinien być Twoją bezpieczną przystanią, a nie polem walki. W życiu musisz stoczyć wystarczająco wiele bitew a dom jest po to by od nich odpocząć, i nabrać sił.”
~ Listy do Małej (fot. Fiore Blu)
Reposted fromaneth aneth viaslomiak slomiak
idosk8
idosk8
Bo, skoro już jestem Tobą tak bardzo zachwycony, to nie chciałbym być w tym zachwycie nudny i monotonny. I nie wiem, skąd brać mi synonimy, żeby ciągle inaczej jakoś mówić Ci o tym wielkim i wszystko przesłaniającym przeżyciu, jakim dla mnie jesteś[...]
— Jeremi Przybora do Agnieszki Osieckiej
Reposted fromtrzepot trzepot via100suns 100suns

June 27 2017

idosk8
9485 df62 390
Reposted fromzulu zulu viaxmonroex xmonroex
idosk8
3926 a017 390
Reposted fromgdziejestola gdziejestola viadisheveled disheveled
idosk8
9038 dcb5 390
a potem się dziwio
idosk8
idosk8
3481 6278 390
Reposted fromsarazation sarazation viaWlodara Wlodara
4818 8cb3 390
Reposted fromsunlight sunlight viaxmonroex xmonroex
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl